Drukuj

Chan i mądra dziewczyna baśń dagestańska

Artykuły: Tłum. Magdalena Lejman
Baśniowy kaukaski weekend w Siedlcach
Baśniowy kaukaski weekend w Siedlcach
Dawno temu żył okrutny i przebiegły chan (władca lub zwierzchnik prowincji w niektórych krajach Wschodu; także tytuł takiej osoby). Nękał swoich poddanych według własnych kaprysów i przysparzał im wielu nieszczęść. Pewnego dnia chan postanowił ogłosić nowe prawo.

- Wielki chan - ogłosili posłańcy władcy - sporządził spis wszystkich mieszkańców i postanowił każdemu z nich zadać po trzy pytania. Kto odpowie prawidłowo, odejdzie w pokoju. Kto jednak nie będzie znał właściwej odpowiedzi, zostanie ukarany. Gdy lud usłyszał rozporządzenie chana, zaczął przeciw niemu szemrać. Jednak siła była po stronie władcy i, chcąc nie chcąc, przyszło wszystkim po kolei udać się do chańskiego pałacu i odpowiedzieć na zadane pytania. Powiadają, że wielu mieszkańców straciło wtedy głowy. Kolejną osobą, która miała iść do pałacu, był pewien biedak, który miał tylko jedną córkę. Zasmucił się wtedy, a jego córka rzekła:

Zos
Polska Pomoc
Polska Pomoc
tań w domu, ojcze. Pójdę do chana sama i odpowiem na jego pytania. Biedak nie chciał się początkowo zgodzić na takie poświęcenie, ale dziewczyna upierała się przy swoim wyborze i śmiało wyruszyła do pałacu. - W jaki sposób tu trafiłaś, kobieto? - zdziwił się na jej widok chan. - O, wielki chanie! Mój ojciec ciężko zachorował i ośmieliłam się przyjść w jego zastępstwie.

Chan zgodził się na taką zamianę i zadał dziewczynie trzy pytania: - Co jest najczulsze? Co najszybsze? I co najsprawiedliwsze? - Najczulsze są uszy, najszybsze oczy, a najsprawiedliwszy, wiedzą o tym wszyscy, twój gniew, o chanie - z uśmiechem odpowiedziała dziewczyna. Chan przykazał wypuścić dziewczynę, ale zanim odeszła, zapowiedział jej: - Jeszcze wypróbuję twoją mądrość. Na drugi dzień przysłał chan córce biedaka parę starych desek do młócenia ziarna i nakazał uszyć z nich odświętną szatę. - Powiedzcie chanowi, że wypełnię jego nakaz, brakuje mi jednak odpowiednich nici. Niech chan przygotuje dla mnie najpierw nici z tych oto kamieni - przekazała dziewczyna posłańcom chana, wręczając im parę głazów. Na następny dzień chański posłaniec przywiózł dziewczynie piętnaście jaj i przekazał nowe polecenie chana: do jutrzejszego dnia musi wyhodować z nich piętnaście kur. Dziewczyna podała posłańcowi garść jęczmienia i powiedziała:

- Niech chan posieje to ziarno i jutro zbierze zboże. W innym wypadku jego kury pomrą z głodu. Gdy chan otrzymał odpowiedź dziewczyny, zrozumiał, że się ośmieszył. Przestał gnębić swój lud i powiadają, że wkrótce umarł. A dziewczyna wyszła za mąż za najlepszego dżygita (odważny i mężny góral, zwykle jeżdżący na koniu i uzbrojony w kaukaski nóż - kindżał) z aułu (wieś w górach Kaukazu) i żyje w zdrowiu i pomyślności do dzisiejszego dnia.
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.005 sekund